Serwis agencyjny
Piątek, 14 grudnia 2018 
13:55
Piątek, 14 grudnia 2018 
13:55

Gorzów Wielkopolski: prelekcja o duchowości Lecha Wałęsy

9 miesięcy temu Gorzów Wielkopolski czwartek, 22 lutego 2018 16:38

O duchowości Lecha Wałęsy w świetle ogłoszonej 50 lat temu encykliki "Humanae vitae" mówił 22 lutego podczas spotkania zorganizowanego przez Akcję Katolicką Jacek Guzikowski – gorzowski lekarz medycyny rodzinnej, członek wspierający AK.

Prelekcja odbyła się po Mszy św. w sali parafialnej kościoła przy ul. Mieszka I, którego proboszczem przez wiele lat był śp. ks. prałat Witold Andrzejewski – legendarny kapelan „Solidarności”. W spotkaniu uczestniczyli mężczyźni skupieni w AK przy kościele Maksymiliana Marii Kolbego oraz NMP.

Jacek Guzikowski, w oparciu m.in. o swoje rozmowy z o. Karolem Meissnerem OSB – benedyktynem, także lekarzem, przedstawił krótki rys historyczny encykliki "Humanae vitae" (dotyczącej seksualności i prokreacji), od której ogłoszenia przez bł. Pawła VI minęło pół wieku. Wspomniał także o doskonałych relacjach Lecha Wałęsy ze św. Janem Pawłem II, który kontynuował i rozwijał nauczanie zawarte w encyklice Pawła VI.

- W roku wydania encykliki pewien elektryk poznaje pewną kwiaciarkę. I ten elektryk żyje wartościami, dając do dzisiaj świadectwo bycia synem Kościoła katolickiego – mówił Guzikowski, przypominając, że Wałęsa potrafił zawsze znaleźć taką mądrość, żeby nie szarżować, jeśli trzeba było czekać, to czekał.

Prelegent skupił się na ukazaniu duchowości Lecha Wałęsy, pierwszego przewodniczącego NSZZ „Solidarność”, który swoim życiem i zasadami dowodzi, że trwa w wierze i szanuje naukę Kościoła. Guzikowski powiedział m.in., że w czasach komunistycznych, w których preferowany był model rodziny 2 plus 2, a budownictwo mieszkaniowe dostosowywano do takiego właśnie modelu, małżeństwo Wałęsów miało już wtedy ośmioro dzieci.

- A przecież mogli nie słuchać Kościoła, bo nieprzyjęcie dziecka byłoby wygodniejsze. Małżonkowie wprowadzili encyklikę w życie – podkreślił Guzikowski, twierdząc, że tam gdzie ma się liczną rodzinę, płaci się własną krwią, bo trzeba dziecko donosić, urodzić, przyjąć i wychować.

– Gdy ten człowiek wyszedł na scenę publiczną, był już głęboko moralnie ukształtowany, a jego słowa bywają prorocze – mówił o Wałęsie lekarz.

Guzikowski zwrócił uwagę także na okres trwających w całej Polsce strajków, a potem zalegalizowania „Solidarności”: „Dzieje się coś niezwykłego, bo toczy się walka o władzę i pieniądze, a jest to przeprowadzone mądrością tego człowieka, Wałęsy, który staje się nagle znany całemu światu. Kiedy podpisywane są porozumienia gdańskie, toczą się niezwykle kulturalne rozmowy z poszanowaniem uczestniczących. Wałęsę popiera 10,5 mln ludzi, którzy proszą, aby ich prowadził”.

Lech Wałęsa podczas ostatniej wizyty w Gorzowie Wielkopolskim 19 października 2016 r. w rozmowie z KAI powiedział, że codziennie rano uczestniczy we Mszy św., bo potrzebuje higieny wewnętrznej, chociaż pół godziny, bo walka nie może trwać bez przerwy, „emocje wtedy wyrzucam, jestem spokojny, wyłączam się z tego grzesznego świata” – podkreślił były prezydent.

wm / Gorzów Wielkopolski

Katolicka Agencja Informacyjna
ISSN 1426-1413; Data wydania: 22 lutego 2018
Wydawca: KAI;
Red. Naczelny: Marcin Przeciszewski

Twitter - śledź nas